Magda Zdyra: Nie możemy traktować Unii jako kiesy do wyciągania miliardów euro


Jaka przyszłość czeka Unię Europejską? Co dla Polski oznacza Europa różnych prędkości? Na te pytania odpowiadali goście Debaty Młodych w TVN24 BiS: Magda Zdyra (Federacja Młodych Socjademokratów), Rafał Lipski (Inicjatywa Polska) oraz Jan Strzeżek (Młoda Prawica).

Według wiceszefowej FMS Magdy Zdyry tzw. Europa dwóch prędkości od dawna jest faktem. - Wszyscy wiedzieliśmy o tym, że debata na temat przyszłości Unii prędzej, czy później nastąpi. Nie jest to związane tylko i wyłącznie z Brexitem, ale przede wszystkim z tym, że od dłuższego czasu UE ma problem z podejmowaniem jakichkolwiek decyzji, kompromisów. Polityka wobec uchodźców jest tutaj najlepszym przykładem.  

Magda Zdyra zwróciła ponadto uwagę, że nowe państwa członkowskie nie są zainteresowane pogłębianiem integracji, a koncentrują się głównie na pozyskiwaniu środków finansowych. - Problemem nowych państw członkowskich jest to, że często traktują Unię Europejską jedynie jako kiesę do wyciągania miliardów euro do własnego budżetu, a niekonieczne zainteresowane są polityką spójności i integralności.

Wiceprzewodnicząca FMS podkreśliła, że celem Polski powinno być wejście do Strefy Euro. - Dyskusja o Europie dwóch prędkości koncentrować się będzie na strefie Euro i Strefie Schengen. W Schengen jesteśmy, ale w Euro nie i nie podejmujemy żadnych kroków żeby do niej dołączyć. Do tej pory byliśmy tylko w grupie państw, które tylko krytykowały Unię Europejską, a nic nie robiły na rzecz mocniejszej integracji. Powinniśmy się skupić na tym, żeby pozostać w Europie pierwszej prędkości. Polska będzie teraz piątym państwem europejskim i powinna być w głównym nurcie decyzji. Z pewnych powodów nie jesteśmy tam i nie jesteśmy bez winy – dodała.


Udostępnij na Google Plus