Dyplom Kaczyńskiego do niszczarki! Dekomunizujemy PiS


- Stanowczo sprzeciwiamy się polityce PiS określanej mianem „dekomunizacji”, czy też „dezubekizacji” – powiedział Błażej Makarewicz, przewodniczący Federacji Młodych Socjaldemokratów, podczas happeningu „Oddaj dyplom”, który odbył się 15 grudnia 2016 r. przed siedzibą Prawa i Sprawiedliwości przy ulicy Nowogrodzkiej.

 – Dziś wiemy, że częściowo mają być obcięte emerytury dla funkcjonariuszy mundurowych, którzy rozpoczynali służbę w PRL,  zdegradowani mają zostać generał Wojciech Jaruzelski oraz generał Czesław Kiszczak – stwierdził Makarewicz. -  Nie wiemy jak dalej będzie przebiegał proces „dekomunizacji”, być może prześladowane będą osoby, które należały do PZPR, albo nakładane będą kary na osoby, które pracowały za czasów Polski Ludowej – dopytywał przewodniczący FMS.

Błażej Makarewicz zaapelował do polityków PiS, aby „dekomunizację” rozpoczęli od własnych życiorysów, wg. lidera FMS jeżeli politycy partii Jarosława Kaczyńskiego, z nim samym na czele, nie uznają PRL wini złożyć dyplomy świadczące o ich wykształceniu, skoro zdobyli je w okresie Polski Ludowej. - Ich dyplomy powinny trafić do niszczarki, jeżeli chcą zachować wiarygodność i konsekwencję w krytykowaniu PRL – podkreślił Makarewicz.

- Nie zgadzamy się na pisanie historii od nowa przez Prawo i Sprawiedliwość – powiedziała Magda Zdyra, wiceprzewodnicząca FMS. – Nie zgadzamy się na dzielenie działaczy PZPR na lepszych i gorszych, Ci którzy są w PiS są bohaterami, a inni są zdrajcami – podkreśliła Zdyra. – Są to absurdy, z którymi się nie zgadzamy – dodała.

- Sprzeciwiamy się kolejnej próbie dzielenia Polek i Polaków, na tych co byli i nie byli aktywni zawodowo przed 1989 r. – powiedział Artur Jaskulski, wiceprzewodniczący FMS na Mazowszu. – PRL to również była Polska, nie możemy się zgodzić na zakwestionowanie jej istnienia – podkreślił.

Na zakończenie happeningu „Oddaj dyplom”, działacze FMS symbolicznie wrzucili "dyplomy" liderów PiS do niszczarki.


Udostępnij na Google Plus